Jan Czochralski – człowiek, bez którego nie byłoby smartfonów
Nie każdy wie, że fundament współczesnej technologii — od smartfonów po laptopy, centrum danych i panele słoneczne — zawdzięczamy odkryciu polskiego naukowca Jana Czochralskiego. Ten chemik i metalurg urodzony w Kcyni w 1885 roku opracował jedną z najważniejszych metod w historii przemysłu elektronicznego: metodę otrzymywania monokryształów.
Historia Czochralskiego jest przykładem naukowej intuicji połączonej z przypadkiem. W 1916 roku, pracując w berlińskim laboratorium firmy AEG (Allgemeine Elektrizitäts-Gesellschaft), badał szybkość krystalizacji metali. Zamiast zanurzyć pióro w kałamarzu, przez pomyłkę zanurzył je w tyglu z roztopioną cyną. Ku jego zaskoczeniu, powstał cienki nitkowaty kryształ metalu. Po powtórzeniu tego doświadczenia zauważył, że sterując prędkością wyciągania pióra, reguluje długość i strukturę nici.
Po latach pracy w Niemczech wrócił do Polski i objął katedrę na Politechnice Warszawskiej. Stworzył nowoczesne laboratoria, współpracował z przemysłem i był jednym z pionierów łączenia nauki z praktyką techniczną.
Jego losy nie były jednak łatwe. Po II wojnie światowej, w atmosferze podejrzeń i politycznych napięć, został odsunięty od życia akademickiego. Dopiero wiele lat po śmierci doceniono jego prawdziwy wkład w rozwój nauki i technologii.
Dziś nazwisko Czochralskiego jest znane każdemu inżynierowi elektroniki. Jego metoda nauczana jest na uczelniach od Tokio po Kalifornię, a jej zastosowanie napędza globalną gospodarkę wartą biliony dolarów.
To doskonały przykład tego, że Polacy nie tylko uczestniczyli w światowych przełomach – często je inicjowali. Jan Czochralski, choć przez lata zapomniany, bezsprzecznie należy do grona tych, którzy naprawdę podbili świat.